czasem lubię szydełkować z nitki cienkiej....
jak żyłka...
lubię pleść pajęczą sieć...
szczególnie wtedy, gdy...
robię to w moich ukochanych kolorach....
w błękitach....
turkusach...
i lazurach...
lubię...
choć praca jest żmudna...
i na efekt końcowy...
trzeba troszkę poczekać....
właśnie skończyłam....
ażurową i lazurową..
letnią chustkę...
jak Wam się podoba...
moja pajęczyna?
:)
sometimes I like to crochet with a very thin thread....
especially when the threads are in my favorite colors...
painstaking work...
and for the effects need to wait a little longer....
but...
I love it :)
I just finished...
my azure crochet scarf...
:)
ściskam Was gorąco!
słonecznegi i ciepłego tygodnia Wam życzę
:)
pajęczynkę zamówicie tu:
a gdyby ktoś chciał mitenki...
to została mi ostatnia sztuka....
może warto pomyśleć już o jesieni? :)
uściski!