poniedziałek, 20 października 2014

zimowe rękawiczki... winter gloves...

 
 

nowy model na nowy sezon...
czyli zimowe rękawiczki..
ciekawa jestem...
czy podbiją Wasze serca...
równie mocno...
jak zrobiły to kolorowe mitenki ...
:)

 

 
 cudownego i udanego tygodnia...
Wam życzę...
p.s.dziękuję Wam za wszystkie Wasze życzenia...
myślę, że dzięki nim szybko dojdę do zdrowia :)
 uściski!
 

czwartek, 16 października 2014

Czapka ... the hat...

 
 
obiecałam pokazać Wam czapkę...
którą zrobiłam do mitenek i komina...
 a tymczasem wylądowałam na zastrzykach ...
 i tak minęły prawie dwa tygodnie...
 

więc kiedy wreszcie stanęłam choć trochę na nogi...
dorwałam się do aparatu i cyknęłam zdjęcia...
kolejnego kolorowego kompletu...
który w międzyczasie zrobiłam...


wtorkowa sejsa z Zosią była tak bardzo udana, że...
że dziś obudził mnie ból gardła...
teraz doszła gorączka...
czyli jak to mówi moja mama :
" jak nie urok to... przemarsz wojska"
:)
a ja znów...
 zaległam w łóżku....
 

 
i tym optymistycznym akcentem...
ściskam Was gorąco...
w dosłownym tego słowa znaczeniu...
a na zdjęciach dla Was modelka Marysia...
w kolorowym komplecie...
oraz pies czyli kot...
Mundek
wtorkową sesję Zosi możecie zobaczyć
na blogu będzie ciut później...
udanych dni dla Was :) 

 
 
 p.s. kompleciki możecie zamawiać tu:
 


sobota, 27 września 2014

komin... warm neck....

 
lubię kolorowe dodatki...
szaliki, czapki, rękawiczki...
wszelkie barwne torebki i buty...
które jesienią zestawiam z szarością lub beżem...
 
 
dla mnie każdy taki dodatek..
jest swoistym rozweselaczem...
ponurych i pochmurnych dni...
czymś, co dodatkowo jest jeszcze...
miłe, przytulne i ciepłe... 
 
 
lubię...
a jeszcze bardziej lubię to...
że powoli nasze polskie ulice...
 stają się kolorowe również jesienią i zimą...
 
 
cieszę się, że coraz częściej mogę spotkać...
kogoś w wielobarwnej czapce czy szaliku...
w czerwonym płaszczu bądź w turkusowej kurtce...
tak właśnie uwielbiam...
kolorowo i radośnie...
wiem, że daleko nam do światowych stolic...
ale i tak postęp jest ogromny...
gdyż pamiętam czas...
kiedy to na ulicach panowała...
 czarno-szara moda...
a kolory zarezerwowane były tylko dla lata...
 
 
dziś dla Was na zdjęciach komin...
jaki wyszydełkowałam do mitenek...
taka moja alternatywa dla szalika...
do tego kompletu powstała jeszcze czapka..
ale o niej będzie w następnym poście :)


 
ściskam Was bardzo gorąco...
i dziękuję za Wasze odwiedziny i wszystkie komentarze :)
jesteście kochani!
buziaki!
p.s. kolorowe komplety zamówicie tu: