W tym roku Mikołaj zrobił nam niespodziankę....
pojawił się u nas kilka dni wcześniej niż powinien...
i na sofce w korytarzu...
zostawił mały kwilący prezencik...
a w zasadzie...
sześć małych kwilących prezencików...
:)
nasza radość jest ogromna...
cieszymy się i wzruszamy...
i nie możemy oczu oderwać...
:)
jedno jest pewne...
te Święta będą wyjątkowe...
magiczne i pełne miłości....
:)
bo jak to mówi moja Marysia...
KTO DAJE, TEN DOSTAJE :)
więc dostaliśmy...
sześć kochanych, maleńkich szczeniaczków...
lepszego prezentu dostać nie mogliśmy...
dostaliśmy MIŁOŚĆ :)
samych cudowności, serdeczności...
i MIŁOŚCI!
na resztę tygodnia dla Was :)
p.s. a gdyby ktoś jeszcze chciał...
zamówić gwiazdkowe kapciuszki...
z Niebieskiej Chaty...
zapraszam...
nowa partia włóczek już czeka...
we wszystkich kolorach tęczy...
:)
uściski!!

