Jak mija Wam majówka?...
bo u mnie pada..
powinnam wykorzystać niepogodę...
i wreszcie przygotować dom na zbliżające się komunijne przyjęcie.....
motywacja jest, ale zdecydowanie gorzej z realizacją...
bo... nic mi się nie chce ;(....
najchętniej zaszyłabym się pod kocykiem...
szydełkując nowy pled czy kolejną poduszkę...
i tak wymyślam :
a to harbatkę trzeba wypić..
a to za chwilkę się zbiorę....
a to na chwilkę usiądę...
a to na chwilkę do komputera zerknę...
a to może posta napisze, bo zrobione juz dawno zdjęcia czekają...
i tak mija kolejny dzień...
na wymyślaniu wymówek...
a mogłabym mieć już wszystko "z głowy"...
już się relaksować ...
już nie myśleć o strychowym pobojowisku...
ale nie!! ja jak zawsze...
co masz zrobić dziś- zrób jutro...
będziesz mieć dwa dni wolnego...
a potem panika, bo nie zdążę!!
bo jeszcze tyle się zostało!!
bo wszystko na ostatnią chwilę!!...
więc chyba jednak tym razem się zbiorę...
dopiję herbatkę i krokiem skazańca udam się na górę...
gdzie czeka na mnie mop, szczota i odkurzacz...
ech...
no chyba, że w międzyczasie znajdę kolejną super wymówkę ;)...
a dziś dla Was kwiatki:
papierowe, szydełkowe i te haftowane...
strasznie lubię połączenie haftowanych serwetek, poszewek
i szydełkowych dodatków...
tak się dziś napatrzyłam na te swoje serwetki, że aż mi się wyszywać zachciało ;)..
coś czuję, że nadszedł czas, by się z muliną przeprosić ;)
słonecznego i ciepłego weekendu Wam życzę...
p.s. serdecznie witam nowych Gości i oczywiście nadal zapraszam na Candy ;)