środa, 18 czerwca 2014

Dla Poli.... For Pola...

 
Jakiś czas temu...
 Zosia przyniosła ze szkoły...
 narysowany przez siebie projekt...
dostałam też ściśle określone wytyczne :) ...
oraz czas na wykonanie pracy :) ...
 

zarobiona po pachy odłożyłam "zlecenie"...
" na później", bo nie sądziłam, że...
jest to sprawa, aż tak wielkiej wagi państwowej :) ....
 

 
po tygodniu zniecierpliwiona Zosia...
przychodzi do mnie i pyta:
"zrobisz wreszcie tę torebkę?!"
no i zrobiłam....
:)
 
 
dla Poli...
pierwszej przyjaciółki Zosi...
torebkę na książki...
 gdyż obie dziewczynki uwielbiają czytać...
 
 
 starałam się trzymać projektu...
choć oczywiście dodałam też coś od siebie...
stres miałam ogromny...
bo jednak małe damy są bardzo wymagające....
i bałam się bardzo, że nie sprostam oczekiwaniom...
na całe szczęście mama Poli zdradziła mi tajemnicę...
Pola była zachwycona :)
nasza niespodzianka udała się :)
jestem szczęśliwa...
bo nic nie daje mi takiej radości...
jak uśmiech na buzi moich dziewczynek...
teraz dołączył kolejny..
- uśmiech Poli :)
uwielbiam!!!
 

 
My daughter Sophie ordered this bag for her best friend Pola
she drew me a picture and gave me all the important information :)
So I made a bag for books for Pola, because both girls love to read :)
I was a little stressed out... :)
but most importantly, it worked! :)
Pola really liked our surprise :)
 
 
wspaniałego długiego weekendu kochani!
do mnie wróciło lato :)
 
torebki zamówisz tu:

 


niedziela, 15 czerwca 2014

lazurowe kolory.... azure colors...

 
 
czasem lubię szydełkować z nitki cienkiej....
jak żyłka...
 
 
lubię pleść pajęczą sieć...
szczególnie wtedy, gdy...
robię to w moich ukochanych kolorach....
 
 
w błękitach....
turkusach...
i lazurach...

 
lubię...
choć praca jest żmudna...
i na efekt końcowy...
trzeba troszkę poczekać....
 
 
 
właśnie skończyłam....
ażurową i lazurową..
letnią chustkę...
jak Wam się podoba...
moja pajęczyna?
:)
 
 
 

sometimes I like to crochet with a very thin thread....
especially when the threads are in my favorite colors...
painstaking work...
and for the effects need to wait a little longer....
but...
I love it :)
I just finished...
my azure crochet scarf...
:)


 
 ściskam Was gorąco!
słonecznegi i ciepłego tygodnia Wam życzę
:)
pajęczynkę zamówicie tu:
 
a gdyby ktoś chciał mitenki...
to została mi ostatnia sztuka....
może warto pomyśleć już o jesieni? :)
uściski!
 

 

niedziela, 25 maja 2014

w ogrodzie... in the garden...

 
 
 weekend spędziłam w ogrodzie...
z kotami, psami....
grabiami, nożyczkami...
łopatą i taczką....
w przerwie była kawa, ciasto i kompot z rabarbaru...
było ekstra!!
zdjęć nie robiłam...
ale mam dla Was kilka ....
z małej piknikowej sesji...
w której natrętnie przeszkadzały mi...
dwa sierście :) ....
ale i tak je kocham :)
ściskam Was kochani!
moocno!
choć już pierwsze zakwasy...
 dają mi się we znaki :)
a Wam jak minął weekend?
 
***
 
This weekend I spent in the garden....
with cats, dogs ....
rakes, scissors ...
shovel and wheelbarrow ....
in break was coffee, cake and rhubarb compote ...
I love it!!
:)
 
 

 


 
Wspaniałego słonecznego i niebieskiego
tygodnia kochani! :)
Have a great week! :)