wtorek, 11 czerwca 2013

Szaliczek Marysi... wersja optymistyczna ;)

  
 Przyjaźń dla mnie obok zdrowia i miłości jest najważniejsza....
  
 
 Mam to szczęście, że...
mam prawdziwych przyjaciół...
którzy rozganiają chmury...
poprawiają nastrój...
 którzy po prostu o mnie "myślą" ;)...
 
 
chciałam o takiej własnie przyjaźni...
napisać w sposób najpiękniejszy...
ale mi nie wyszło ;(...
  
 
ponoć mój post był smutny, dramatyczny i użalający się...
  
 
o matko!!
efekt zupełnie inny niż zamierzałam ;(....
 
 
a ja tak chciałam podkreślić...
że to takie piękne...
jak przyjaciel jest na wyciągnięcie ręki...
jak czyta w myślach i wszystko rozumie...
 
 
jak chowa do torby czekoladę...
jak obdarowuje prezentem...
  
  
jak bardzo lubię, gdy niespodziewanie...
 spotykam blogowe koleżanki na targu staroci...
jak dostaję z daleka książkę, bo ktoś mnie lubi...
czy jak dostaję cudownego pełnego serca maila...
  
  
jakie to cudowne, że właśnie przyjaciel pojawia się zawsze..
kiedy jest nam źle, bo i takie dni bywają w życiu każdego człowieka...
 
 
  
zmieniam, więc treść dzisiejszego posta..
na wersję jeszcze bardziej optymistyczną ;)...
i mam nadzieję, tym razem "bardziej czytelną"...
  
 
i bardzo, ale to bardzo chciałabym wszystkim...
którzy zostawili komentarz pod moją poprzednią wersją tego posta...
podziękować za Waszą troskę...
i za tyle słów otuchy...
jak widać przyjaciół mam nie tylko w realnym świecie;))...
dziękuję ,dziękuję, dziękuję!!
  
 
słonecznego, ciepłego i cudownego tygodnia Wam życzę!!
  
  
p.s. efekt mojego plenerowego szydełkowania już wkrótce ;)..
a na zdjęciach szaliczek Marysi...
i moje zakupowe szaleństwo...

25 komentarzy:

  1. Dear Aga,
    hihihihi.....it´s a real optimistic version!!!
    And once again: your garden is a paradise on earth!!!
    The scarf is sooo wonderful and I love the cushion!!
    Have a sunny afternoon,
    hugs and big kisses,
    Barbara ♥

    OdpowiedzUsuń
  2. To ja i teraz napisze.. jeszcze raz :) Optymistycznie :) Masz racje - Przyjaciele dają Nam siłe aby przegonić wszystkie burze i dobrze, że doceniasz te drobne gesty pamięci o Tobie :)
    Wieeeeelkie Buziaki :) Dorota

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dorotko Twój poprzedni komentarz noszę w sercu i dziękuję Ci za niego z całego serca, jesteś kochana jak nie wiem co! ściskam gorąco!!

      Usuń
  3. Nie ma to jak dobrzy przyjaciele :) Tym razem bardziej optymistycznie Ci wyszło ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moniu cieszę się, bo taki był główny zamysł, ale niestety nie wyraziłam się precyzyjnie, nie mniej jednak to ogromnie miłe jak wiem, że dostaję od blogowych koleżanek tyle serdeczności, dziękuję i Tobie!! buziaki gorące!!

      Usuń
  4. Tak to ważne... właśnie dostałam maila od przyjaciółki, bo zastanowiły ją moje ostatnie posty na moim blogu...
    Pięknie się obdarowałaś zakupami... to łóżko - marzenie. Szaliczek ślicznota.

    OdpowiedzUsuń
  5. Pozazdrościć Ci takich przyjaciół. Moim największym przyjacielem jest mój mąż :)
    Szaliczek cudny!
    Pozdrawiam i nie wiem gdzie szukać tego pesymisteycznego posta, bo chyba go przeoczyłam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. I like I like Slonko:-))) buziaki

    OdpowiedzUsuń
  7. Takich przyjaciół tylko pozazdrościć! Ja przyjaciela mam w mężu własnym:) Dobrze, że wróciłaś! Każdy z Nas ma chwile słabości...Pozdrowienia ślę

    OdpowiedzUsuń
  8. Chyba nie zdążyłam na wcześniejszą wersję tego posta, ale jestem pewna, że Twoje intencje były dobre :) a przyjaciele... tak... są bezcenni :)
    Uściski!

    OdpowiedzUsuń
  9. <3 dobrze, że Tu jesteś :).
    Ciekawe co teraz czarujesz?

    OdpowiedzUsuń
  10. Jeżeli człowiek ma chociażby jednego prawdziwego przyjaciela, takiego, co by w ogień za nim skoczył - to ma skarb największy ze wszystkich. A prawdziwą przyjaźń trudno ubrać w słowa- zawsze jest ich za mało, albo okazuje się, że są nieodpowiednie :)

    Widzę, że zakupy były udane :) Życzę jak najwięcej prawdziwych przyjaciół i niepowtarzalnych staroci :)

    OdpowiedzUsuń
  11. No teraz lepiej, nikt nie musi sie zastanawiac co sie stalo a tu wlasciwie od poczatku chodzilo o przyjazn :) Buziaczki kochana i zycze Ci abys tacy ludzie Cie tylko otaczali

    OdpowiedzUsuń
  12. Ludzie którzy mają przyjaciół są szczęśliwi:))))Ty na pewno jesteś nawet jak czasem bywa źle:)))ja mam szczególną przyjaciółkę z którą przyjaźnię się od 35 lat:)))bardzo lubię targi staroci:)))Pozdrawiam serdecznie i miłego wieczoru życzę

    OdpowiedzUsuń
  13. Przyjaźń, mam jedną koleżankę taką prawdziwą:-)
    A wersję optymistyczną czy inną zawsze piszesz od serca:-) Uściski, Wiesia

    OdpowiedzUsuń
  14. Aga,piękny post!! Wracam jeszcze raz do Twoich słów!

    OdpowiedzUsuń
  15. Fajnie, ze nastrój lepszy:) Zostawiam ślad i pod tym optymistycznym wpisem:) Przyjaciel - to słowo jest jak plasterek i bardzo wiele znaczy:) Serdeczności!

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie wiem jak wyglądała wcześniejsza wersja posta,
    Ale ten post jest taki "przyjacielski" :)
    To prawda, że przyjaźń jest ważna i potrzebna.
    A szaliczek jest bardzo ładny!!
    Podoba mi się.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  17. fajnie mieć przyjaciół... takich od serca !!!!

    OdpowiedzUsuń
  18. A ja się dobijałam i dobijałam do tego posta :) To wielkie szczęście mieć takich prawdziwych przyjaciół, ja niestety nie mam szczęścia do takich oddanych ludzi, bo każdym moim niepowodzeniu życiowym, większym lub mniejszym, ktoś sie ewakuuje:/ Ale to nic, bo mam wspaniałego Męża, ktory jest moim największym przyjacielem :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  19. tak przyjaciele są jak Anioły i zawsze są pod ręką ;))
    Piekna przyjaźń i piekny szaliczek.
    Aga głowa do góry bedzie dobrze :))
    uśmiech przesyłam
    buziaki
    Ag

    OdpowiedzUsuń
  20. Śliczne zdjęcia:) Pozdrowienia

    OdpowiedzUsuń