środa, 18 września 2013

w podróży.....

 
Moher... :)
moher kojarzył mi się wyłącznie z...
beretami :)...
do czasu, aż trafiłam na cudne...
wysokiej jakości moherowe motki...
w tak bajecznych kolorach...
że nie mogłam ich nie kupić....
i tak, w podróży...
powstał bajecznie kolorowy komin...
hihhihi...
a Wy na pewno myśleliście...
że odpoczywałam od szydełkowania ;)
troszkę tak...
gdyż tym razem robiłam na drutach :)
 
 
 
komin można nosić bardzo owinięty wokół szyi...
lub opuszczony na ramiona jak kto woli :)

   
 
osobiście zmieniłam zdanie na temat moheru...
uważam, że jest piękny...
choć gryzie ;)
ale to mi zupełnie nie przeszkadza :)...
 
 
 
bardzo polubiłam tą delikatność ażurowych splotów...
lekkość i ciepło...
jakie daje moherowa włóczka.... 

 
a Wam jak się podoba mój pomysł na wykorzystanie...
tak nielubianego moheru?
oczywiście również i ten komin można zamówić tu:
 
 
 
Uściski dla Wszystkich ;)

 

49 komentarzy:

  1. Uff, jestem pierwsza i zamawiam!

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękny. Może kiedyś się skuszę na zrobienie czegoś moherowego;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. koniecznie, zachęcam Cię bardzo, buziaki!:)

      Usuń
  3. Podoba się Aguś, podoba :))) Ale nie przebije moich ulubionych, mięciutkich kapcioszków :))) Cudne są !!!
    Dzięki Kochana :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ;) cieszę się kochana Ty moja! cała przyjemność po mojej stronie :) buziaki Brydziu! serdeczności! :)

      Usuń
  4. No i jak tu nie lubić moheru??? Fantastyczny komin!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hihihih Anula puszczam do Ciebie DUŻE OKO :)

      Usuń
  5. Jak piękna buzia :)))) Komin wymiata!! Cudowne!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję ja też jestem nim zachwycona :) uściski!

      Usuń
  6. Jest tak śliczny, że nawet to gryzienie można przeboleć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ;) dokładnie, mam już zamówienie od Marysi- w zamian za pozowanie ;) i nic to, że gryzie.... uściski!

      Usuń
  7. Oj, ja bym gryzienia nie przebolała, jednak jestem zbyt na to wrażliwa lub przewrażliwiona, ale kolorki - zachwycają!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak to gryzienie to mankament szczególnie dla wrażliwców, ale ja na szczęście "daję radę", bo nie jest aż tak źle :), mam też nadzieję, że płyn zmiękczający też coś na to poradzi i pozostanie jedynie ciepło i miękkość ;) buziaki!

      Usuń
  8. Aguś coś wspaniałego! jest przepieknie... ale najbardziej zachwyciła mnie śliczna modeleczka:))) kolory tej włóczki to jest to!
    ja też bym gryzienie wytrzymała;) dla takiego efektu? no jasne!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anula nie dość że wytrzymała to jeszcze zamówiła dla siebie, pozowała mi, że hohoho moja zakatarzona modeleczka :) a kolorów tej włóczki mam całą paletę: róże, fiolety, turkusy, mięta, niebieskości, piękny żółty powiem Ci jedno... UWIELBIAM!! :) uściski kochana! :)

      Usuń
    2. ajajaj już widzę jakie cuda zrobisz! :) Aga ja chciałabym kapciuszki bardzo bardzo:))) jest jeszcze szansa na jakieś?:)

      Usuń
    3. tak Anula :) napisz do mnie to podam Ci szczegóły :)

      Usuń
  9. Zwykła dzierganka tylko prawymi... i cóz się tutaj zachwycac

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bez komentarza... Anonimie weź schowaj to swoje buractwo gdzieś głęboko i nie wypuszczaj, ok? zrób to dla nas ;)

      Usuń
    2. och źle mi się kliknęło... napisze jeszcze raz...
      może i zwykła dzierganka... ale piękno często leży w prostocie i w zwykłej prozie życia :)... a to czy się podoba czy nie, to już jest rzecz gustu... pozdrawiam Ciebie Anonimie i więcej optymizmu Ci życzę :)

      Usuń
    3. Zrób, pokaż i się podpisz anonimku, ocenimy ;)

      Usuń
    4. Że też takie anonimy czytają takie niesamowite blogi, ciekawe jakie cuda robi ten anonim. Może ma talet ukryty haha. A co do Pani Agnieszki to taki osób z takim talentem zarówno szydełkowym, jak i z cudami jakie robi z drewnem jest mało. I pewnie temu anonimowi dużooooooooo brakuje do takich talentów. Pozdrawiam Pani Agniszko.

      Usuń
  10. Piękne kolory przede wszystkim ! oj kupiłabym taki moherek oj kupiła!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja się strasznie cieszę z tych kolorów, niestety w Polsce nie do zdobycia ;(, ale są inne równie piękne, na pewno coś fajnego znajdziesz... buziaki

      Usuń
  11. Dear Aga,
    ooohhh....how wonderful!!!
    It looks so cuddly and warm....now winter can come....;-))) but not yet...hihihi
    Your little ladies are the best and sweetest models all over the world!!!
    Hugs and kisses for you and them,
    good night, my dear,
    Barbara

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oh yes Babsi she is so sweet :) and she loves modeling :) kisses back to You and Your family :)kiss, kiss, kiss :) love you!

      Usuń
  12. FaJNY... ale ja zawsze boje się, ze moher będzie mnie za bardzo gryzł :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję Dorotko, to prawda moher niestety gryzie, ja na szczęście nie jestem aż tak bardzo wrażliwa i mogę się z niego cieszyć :) pozdrawiam

      Usuń
  13. Witam... z żadnej innej włoczki nie wychodzą tak zwiewne jak chmurka szale - jak widać na modelce:) Ale moher ma jeszcze jeden mankament, przynajmniej dla mnie - fatalnie się pruje:)I nie bardzo lubi się z szydełkiem:) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj to prawda, pruje się strasznie.. co do szydełka jeszcze nie próbowałam, ale myślę, że masz rację, iż jest decydowanie lepszy na druty, buziaki!

      Usuń
  14. Komin może i prosty, ale dzięki tym kolorom piękny!!! a modelka jednym słowem Ś-L-I-C-Z-N-A :))
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie wiem jak to powiedzieć ,bo dziewczynka jest śliczna i komin też ale ta ściana co z tyłu ,ta wiesz , niebieska , poobdzierana ....jak to uzyskać?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ta ściana to moja szafa :)... a jak uzyskać?... ponad 100 lat użytkowania i tona farby w różnych kolorach nakładana przez ten cały czas... a potem... już tylko to wszystko musi wpaść w moje ręce :)... buziaki! :)

      Usuń
  16. ... z beretami to chyba od skojarzeń politycznych...
    kiedyś najpiękniejsze dziergadełka powstawały właśnie z moheru...

    OdpowiedzUsuń
  17. Komin jest fantastyczny, uwielbiam takie kolory. Nie mogę nie napisać nic o modelce. Śliczna młoda dama, bardzo fotogeniczna:)

    OdpowiedzUsuń
  18. Pięknie! I kolory cudne, niestety mi przeszkadzają te włoski i to gryzienie, więc mogę tylko nacieszyć oko takim cudownym szalem! Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  19. Agnieszko, śliczny jest! A buzia Twojej Słodziaczki jeszcze śliczniejsza!!! :)
    Ściiiiiiiskam!!!!♥

    OdpowiedzUsuń
  20. Aż się cieplej robi patrząc na takie zdjęcia:)

    OdpowiedzUsuń
  21. Komin jak marzenie :)Piękne kolory!

    OdpowiedzUsuń
  22. Piękny, zwiewny taki i kolorki cudne...

    OdpowiedzUsuń
  23. ale piękne! właśnie ja mam sporo moherowej błękitnej włóczki.. ale ze względu na to, że gryzie to już dłuższy czas sobie leżakuje ;D
    ale zainspirowana tym wpisem może w końcu coś stworzę :))

    OdpowiedzUsuń
  24. Ty chyba nigdy nie odpoczywasz!! A komin...... przepiękny!!

    OdpowiedzUsuń
  25. Ja bardzo lubię moher, właśnie za delikatność i puszystość. Lubię robić moherowe zabawki. Komin wygląda cudownie, piękne kolorki:)

    OdpowiedzUsuń
  26. Świetny pomysł! Połączenie kolorów cudne. I nic a nic nie poznać po modelce, że ten piękny moher tak złośliwie gryzie :-)

    OdpowiedzUsuń